Zaznacz stronę

cukier upośledzaCukier upośledza..

Zastanawiałam się, jaki temat wybrać do napisania kolejnego artykułu. Aby mi się lepiej myślało, wybrałam się na spacer. Niedaleko mojego osiedla jest piękna dróżka spacerowa, którą można dojść do centrum miasta. Gdy już prawie postanowiłam, że czas wracać do domu, spotkałam koleżankę z 5 – letnią wnuczką – Kasią. Dawno się nie widziałyśmy, więc po krótkiej rozmowie zdecydowałyśmy, że idziemy na kawę. Za 20 minut Kasię miała odebrać jej Mama, więc skierowałyśmy się w kierunku miejsca, w którym obie panie się umówiły.
w kawiarniObok była kawiarnia, w której siedziało kilka osób.

Dziadziuś z Babcią przy pączkach obficie polanych lukrem i kawie.
Młoda para przy coca-coli i bardzo kolorowym deserze, (podejrzewam, że równie słodkim).
Ktoś wychodził.
– Co podać? – miłym głosem zapytała kelnerka, która podeszła do nas cichutko.
Ja poprosiłam o wodę z cytryną, koleżanka o kawę.
Kasia, po krótkim zastanowieniu powiedziała:
– ja chcę takie pączki – i pokazała rączką na stolik przy którym siedziała Babcia z Dziadziusiem.
– Kasiu, rozmawiałyśmy już tyle razy o tym, że cukier jest bardzo szkodliwy i nie chcę, żebyś jadła takie rzeczy.
Niezadowolona Kasia poprosiła o wodę z cytryną.
Kelnerka szybko podała nasze zamówienie, a my kontynuowałyśmy temat szkodliwości cukru.
Kasia wiedziała, jaką szkodę wyrządza cukier. Opowiadała o brzydkich ząbkach koleżanek z przedszkola, o chorej na cukrzycę sąsiadce, zdecydowanie obwiniając spożywanie słodyczy za taki stan rzeczy.
I właśnie wtedy do naszego stolika podeszła mama Kasi.
Zadbana kobieta o bardzo miłej aparycji i zgrabnej sylwetce, przywitała się z nami.
– Jak wam leci? – zapytała siadając i przywołująco spoglądając na kelnerkę
Kasia nie mogła i chyba nie chciała dłużej kryć swego żalu:
– a Babcia nie kupiła mi pączka – oskarżycielski palec wskazywał w sam środek serca babci, która nagle jakoś tak zapadła się w swoim krześle.
Spojrzałyśmy na siebie z koleżanką i zanim zdążyłyśmy zareagować mama Kasi poprosiła o pączki:
– Dwa poproszę – powiedziała z wyraźnym przekąsem – jeden dla córeczki i drugi dla mnie…
Dziwnie się poczułam w tamtej chwili i stwierdziłam, że muszę już iść, zapłacę za wodę i znikam. Koleżanka stwierdziła, że właściwie to ona też pójdzie ze mną.
Mam Kasi zadeklarowała, że zapłaci nasz rachunek, co jeszcze bardziej skróciło nasz pobyt. Wyrwałyśmy się z nieciekawej sytuacji.
W drodze powrotnej kontynuowałyśmy dyskusję na temat szkodliwości cukru i produktów, w których zawartość cukru jest tak zamaskowana, że nawet są słone, lub kwaśne.
Wróciłam do domu, otworzyłam komputer i czytam:

“Częste spoNadużywanie słodyczy żywanie słodzonych napojów w okresie dorastania może prowadzić do upośledzenia procesów uczenia się i pamięci – informują naukowcy z Uniwersytetu Południowej Kalifornii.”
“To nie tajemnica, że węglowodany rafinowane, szczególnie te spożywane w postaci napojów, mogą prowadzić do zaburzenia funkcji metabolicznych.”
pisze na swoich stronach “Newsweek
Również w Newsweeku znalazłam ile cukru jest w napojach.
Kliknij w link i pomyśl ……zanim kupisz napój.